Posts Tagged ‘surówki bawełniane’

Zaburzenia psychiczne lokalnego pochodzenia (hirnlokales

Tuesday, July 12th, 2016

Zaburzenia psychiczne lokalnego pochodzenia (hirnlokales Psychosyndrom) zdarzają się w przypadkach guza przysadki, skrzyżowania nerwów wzroko- wych i okolicy podwzgórzowej . Dochodzi wówczas do globalnego cofnięcia się rozwoju życia afektywnego i do zaburzeń popędowości, w szczególności przyj- mowania pokarmów i snu. Za uszkodzeniem jąder podstawy przemawiają za- burzenia napędu in plus lub in minus. Zaburzenia psychiczne mogą być przy- datne dla diagnostyki neurochirurgicznej. Tak np. jeżeli przy guzie tylnej jamy czaszki brak zaburzeń psychicznych, to wchodzi w rachubę raczej medullobla- stoma linii środkowej niż ast1ocytoma półkul móżdżku. Również “omamy” wzrokowe mają to samo znaczenie rozpoznawcze u dzieci co u dorosłych. Nara- stające zaburzenia psychiczne powinny skłonić neurochirurga do przyśpiesze- nia decyzji operacyjnej. Natomiast zdarzające się stany majaczeniowe nie mają znaczenia lokalizacyjnego. Przypadek nr 15. Symptomatologia psychiatrica tumoris cerebri. I. J., ur. 20. XII. 1907 r. Wywiad rodzinny bez znaczenia. Uczył się zawsze dość dobrze, w szkole wyższej lepiej niż w szkole średniej. W r. 1931 ukończył Wydział Rolniczy UJ z dyplomem inżyniera. Zawsze był bardzo sumienny, pracowity, przedsiębiorczy. poważny. Przebył w r. 1939 zapalenie zatok czołowych, czemu przypisywano w na- stępnych latach bóle głowy. W r. 1945 rozwiódł się z pierwszą żoną, z którą ma 15-letniego syna. O syna tego zawsze dbał, lecz odnosił się do niego “jak generał do szeregowca”. Druga jego żona zna go od r. 19,44. W czasie okupacji pil alkohol, od 5 lat nie pije z powodu choroby woreczka żółciowego. Zawsze miał zwyczaj sypiać przy świetle elektrycznym, w nocy czytał, sypiał 3-4 godz. na dobę. Od r. 1949 zda- rzało się, że po nocnej pracy, gdy rano budził się, mówił od rzeczy i potem nic z tego nie pamiętał. Stopniowo stawał się coraz bardziej drażliwy i wybuchowy. Słuchał radia do 2 w nocy, a gdy żona radio gasiła, budził się z gniewem i rzucał co mial pod ręką. Ustawicznie skarżył się na bóle głowy i mdłości, do wymiotów nie do- chodziło. Od kilku miesięcy zaczął wypowiadać dziwne, nie harmonizujące z jego dotychczasową surowością dowcipy. Mówił, że jest biednym kotkiem, wchodząc do mieszkania miauczał, kazał domownikom mówić do siebie “kotku”. Domowników nazywał myszkami. Wypowiadał jakieś dwuznaczne żarty o myszkach z brunatnymi brzuszkami, dając do zrozumienia, że ma na myśli opalone na plaży letniczki. Tego rodzaju żarty zdarzały się co raz .częściej. Stopniowo energia jego zaczęła słabnąć. skarżył się, że marznie, że nie ma apetytu, że jest osłabiony, używał bardzo dużo mocnej kawy i herbaty, palił niezwykle dużo. Zaczął się stawać coraz bardziej senny, zasypiał, gdzie stał. Po obudzeniu niekiedy mówił od rzeczy, wydawał rozkazy, jakby był w miejscu pracy, odsyłał jakieś statki, kazał ładować zboże. Po ocknięciu się nic z tych stanów somnabulicznych nie pamiętał. Miał bardzo silne pragnienie, budził się w nocy i gotował sobie herbatę. Stopniowo zaznaczało się postępujące zobojętnienie na sprawy zawodowe, które go dawniej żywo zajmowały. Pamięć i bystrość umysłowa nie dopisywały mu. Czasem przynosił do domu sprawy służbowe i prosił żonę, aby mu pomogła je załatwić, co dawniej było nie do po- myślenia. Od paru tygodni przestał chodzić do biura. Już przed tym na własne życzenie przeniesiono go ze stanowiska kierowniczego na lżejsze. Zapominał wy- darzenia ostatnich dni, nie pamiętał kto był u niego wczoraj, pytał o datę. Pamięć pogarszała się pod wieczór. Praca umysłowa bardzo szybko go męczyła. Od kilku miesięcy nie miewał stosunków płciowych z powodu braku wzwodu. Od 2 tyg. nie mył się i nie golił. Stał się nieporadny, zgubił gdzieś sygnet, który zawsze nosił na palcu. Już od 3 lat zdarzało się moczenie nocne, ostatnio żona musiała go wysadzać jak dziecko. [patrz też: , surówki bawełniane, masło shea, powiększanie piersi ]

Dnia 27. II. 1955 r.

Tuesday, July 12th, 2016

Dnia 27. II. 1955 r. był po raz pierwszy badany przez psychiatrę, który z podej- rzeniem na guz mózgu (ropień) skierował go do Kliniki Chorób Psychicznych AM w Gdańsku. Przyjęty następnego dnia. Nastrój euforyczny, dowcipkuje, ruchowo spowolniały, uprzejmy, zborny, posłuszny. Skarży się na bóle głowy, lecz wszystkie dolegliwości przypisuje chorobie woreczka żółciowego. Łączność afektywna z oto- czeniem bardzo dobra. Chory nie przejmuje się faktem przebywania w klinice. Upośledzenie zdolności zapa.miętywania bardzo nieznaczne. Czynne skupienie uwagi dość dobre, bierne – wyraźnie upośledzone. Przy wysiłku umysłowym pierwsze wy- niki dobre, szybko jednak następuje zmęczenie i rozproszenie uwagi (presomnolen- cia). Chory dużo sypia, również w dzień. Jest zupełnie bezkrytyczny w stosunku do mnożących się objawów dowcipkowania (moria). Dowcipy jego mają posmak erotyczny. Badanie neurologiczne nie wykryło najmniejszych odchyleń od stanu prawidło- wego. Dno oka bez zmian. Chory podmiótowo skarży się na słabszy wzrok. Wszyst- kie badania laboratoryjne wypadły ujemnie. Dnia 8. III. wykonano odmę mózgową drogą podpotyliczną. Chory zabieg zniósł bardzo dobrze. Pneumoencefalografia wy- kazała (ryc. 62): poszerzenie układu komorowego. nieco wiecej po stronie prawej. Do światła komór bocznych wpuklają się bardzo duże (obrzękłe) sploty naczyniów- kowe. Rogi tylne nie wykształcone. Rowki na sklepistości mózgu nie wypełniły sie. Minimalna ilość powietrza w zbiornikach podstawy. Współczynnik Evansa – 0,35. Płyn mózgowo-rdzeniowy: przeźroczysty, bezbarwny, Pandy + +, Norme-Apelt +, pleocytoza – 523, jednojądrzastych – 40%, białko całkowite – 1,32%. Odczyny ki- łowe ujemne. [więcej w: , surówki bawełniane, rwa kulszowa, indywidualne kalendarze trójdzielne ]